Generator checklisty dokumentów
Każdy klient wie, co przynieść — zanim usiądzie do aktu
O co chodzi
Klient wybiera rodzaj czynności, a system od razu podaje mu spis dokumentów, które musi zgromadzić przed wizytą. Koniec z telefonami „a co ja mam ze sobą zabrać?” i z wizytami, które przepadają, bo brakuje jednego zaświadczenia.
Przykład (scenariusz przykładowy)
Pan Marek umawia się na sprzedaż mieszkania po rodzicach. Zanim przyjdzie, dostaje gotową listę: odpis z księgi wieczystej, zaświadczenie o niezaleganiu z opłatami i dane nabywcy — i kompletuje wszystko bez dopytywania recepcji.
Jak to działa
Z grubsza — bez technicznych szczegółów.
Wybór czynności
Klient wskazuje, w jakiej sprawie przychodzi — sprzedaż nieruchomości, pełnomocnictwo, poświadczenie i tak dalej.
Dobór listy
Pod konkretną czynność dopasowywana jest gotowa, sprawdzona lista wymaganych dokumentów.
Przekazanie klientowi
Klient dostaje czytelną checklistę na e-mail lub na ekranie — z miejscem na odhaczanie.
Odhaczanie postępów
Klient zaznacza, co już ma, i od razu widzi, czego jeszcze brakuje do kompletu.
Co zyskujesz
Mniej przepadających wizyt i pustych terminów, bo klient przychodzi z kompletem. Kancelaria odzyskuje czas, który szedł na tłumaczenie tego samego przez telefon.
Dlaczego to bezpieczne
Na tym etapie zbierane są wyłącznie informacje o rodzaju czynności — żadnych danych z aktu. Wszystko objęte tajemnicą notarialną i umową powierzenia przetwarzania danych.
Najlepiej działa w zestawie
Ta automatyzacja jest częścią gotowego łańcucha „Wizyta, która się nie sypie". Połączona z innymi pracuje mocniej:
Wizyta, która się nie sypie
Klient zna koszt i komplet dokumentów z góry, dostaje przypomnienie, a po czynności wie, że wypisy czekają.